LOMIANKI.INFO
ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ

piątek, 20.9.2019


LOMIANKI.INFO

NEWSY - ŁOMIANKI
PRZEGLĄD PRASY

KATALOG FIRM
MAPA ŁOMIANEK
OGŁOSZENIA
INFO-BIZNES
GALERIA

MIESIĘCZNIK .INFO

SONDY - ARCHIWUM
ŁOMIANKI W SIECI
KAMERA INTERNETOWA

Szukaj
w ŁOMIANKI.INFO
Szukaj
FIRMY lub USŁUGI



Jezioro Kiełpińskie
2018-03-17, 00:27

KOMENTARZE: 19

Jest jednym z najcenniejszych na terenie gminy Łomianki przykładów doskonale zachowanego starorzecza. Położone jest na tarasie zalewowym Wisły, w obrębie Doliny Łomiankowskiej, obszarze o unikalnych w skali kraju cechach oraz wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych.

Jezioro jest długą na ok. 700 m, wąską rynną o maksymalnej szerokości 80 m i głębokości dochodzącej na jego wschodnim krańcu do 7 m. Wchodzi ono w skład całego kompleksu starorzeczy, połączonych ze sobą za pośrednictwem cieku wodnego zwanego "Strugą Dziekanowską". Struga, która rozpoczyna swój bieg na podmokłych terenach źródliskowych w obrębie burakowskich ogródków działkowych, została ujęta w system cieków wodnych, łączących jeziora: Ostrowskie, Pawłowskie, Fabryczne, Wiejskie, tzw. "Kaczy Dół" (nieopodal "Wilczeńca"), Kiełpińskie by wreszcie poprzez Jezioro Dziekanowskie i jego śluzę znaleźć ujście do Wisły. Ma ona dla nas wszystkich ogromne znaczenie zarówno jako rezerwuar bioróżnorodności oraz jako niezwykle cenny system retencjonowania wody.

W chwili obecnej system wodny "Strugi Dziekanowskiej" nie działa prawidłowo. Przepływ wody, do niedawna ożywczo wpływający na całą sieć zbiorników wodnych i małych jezior został zakłócony. Wieloletnia nieodpowiedzialna działalność człowieka  polegająca na przegradzaniu drogi płynącej wodzie, zasypywaniu przepustów, cieków wodnych i jezior wchodzących w skład systemu, czy wręcz dewastacja środowiska poprzez tworzenie nielegalnych wysypisk śmieci w zbiornikach wodnych i ich otoczeniu, doprowadziła do znacznego obniżenia poziomu lustra wody. Proces ten pogłębiły występujące cyklicznie co kilka lat "okresy suche".  W konsekwencji przyspieszyło to proces  zarastania jezior i cieków. Do tego wszystkiego dołożyły się wieloletnie zaniedbania polegające na zaniechaniu prac rekonstrukcyjnych i konserwacyjnych. Zaprzestano oczyszczania strugi oraz wykaszania porastającej ją roślinności.

Mimo tych zaniedbań jezioro nadal pozostaje w ścisłej więzi hydrologicznej z Wisłą. Widać to bardzo wyraźnie po długotrwałych intensywnych opadach deszczu lub utrzymujących się przez dłuższy czas wysokich poziomach wody w Wiśle. Dla przykładu po powodzi z 2010 r i towarzyszących jej wysokich stanach wód, zbiorniki i cieki w systemie "Strugi Dziekanowskiej" wypełniły się wodą do stanu porównywalnego z latami 1980-90. Opisane wyżej negatywne tendencje można jeszcze zatrzymać. Trzeba jednak niezwłocznie wdrożyć proces rewitalizacji strugi. Jest to inwestycja znacznie bardziej potrzebna niż np. kolejny stadion piłkarski, który nie dość, że pochłonął  wielomilionowe środki z budżetu Łomianek, to przyczynił się do dewastacji jednego z przyległych do niego starorzeczy, w którym jeszcze niedawno żyły traszki i kumaki, objęte ochroną gatunkową.

O Jeziorze Kiełpińskim możemy śmiało mówić jako o perle, wśród wielu, atrakcyjnych przyrodniczo i krajobrazowo części gminy Łomianki. Przeprowadzone badania naukowe wykazały, że zbiornik ten wykazuje wyjątkową zdolność do samooczyszczania swych wód. Dodatkowo, mimo silnej presji jakiej jest poddawany od wielu lat, ciągle zachowuje on cechy bardzo zróżnicowanego biologicznie środowiska o cechach naturalnych. W wielu wypadkach możemy tu mówić śmiało o szczególnych, a nawet unikalnych walorach przyrodniczych.

Z tych względów, zarządzeniem Ministra Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych z dnia 1 lipca 1988 r. Jezioro Kiełpińskie o pow. 19, 7624 ha uznane zostało za rezerwat przyrody. "W skład rezerwatu weszło starorzecze Wisły zwane Jeziorem Kiełpińskim oraz łąki, pastwiska i grunty orne pasa przybrzeżnego o szerokości 50 m. Celem ochrony jest zachowanie starorzecza Wisły z charakterystyczną fauną i florą, stanowiącego cenny obiekt do badań nad procesami samooczyszczania się wód stojących".

W celu identyfikacji najcenniejszych gatunków i siedlisk oraz aby umożliwić lepszą ochronę rezerwatu grupa naukowców przeprowadziła badania terenowe na odcinku "Strugi Dziekanowskiej" począwszy od ul. Brukowej w Łomiankach do zachodniej granicy rezerwatu Jezioro Kiełpińskie. Następnie w oparciu o ich wyniki oraz wyniki badań nad fauną Doliny Łomiankowskiej prowadzonych w okresie 2006 - 2008 przez J. Romanowskiego, wydano opracowanie autorstwa Jerzego Romanowskiego, Pawła Bonieckiego, Anity Kaliszewicz, Marka Klossa oraz Izabeli Olejniczak  p.t. "Flora i fauna rezerwatu przyrody Jezioro Kiełpińskie i sąsiednich starorzeczy w strefie podmiejskiej Warszawy" (2013).

Przedstawione w nim wyniki przeprowadzonych badań dokumentują bogactwo gatunków flory i fauny rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" i sąsiednich starorzeczy. Potwierdzają, że na obszarze tym występuje duża liczba chronionych gatunków roślin i zwierząt kręgowych, w tym płazy, ptaki i ssaki o szczególnym znaczeniu dla wspólnoty europejskiej, takie jak kumak nizinny, bączek, błotniak stawowy, bóbr i wydra. Głowiaste wierzby rosnące nad brzegami Jeziora Kiełpińskiego i na pozostałym terenie Kępy Kiełpińskiej są zasiedlone przez pachnicę dębową Osmoderma eremita - rzadki gatunek chrząszcza próchnojada (Romanowski 2011). Spośród wodnych zbiorowisk roślinnych jako najcenniejsze wyróżniono zbiorowisko "lilii wodnych" Nupharo-Nymphaeetum.

"Struga Dziekanowska" stanowi ważny korytarz ekologiczny na terenie coraz bardziej urbanizującej się podwarszawskiej gminy Łomianki. Jest istotnym elementem dla ochrony różnorodności biologicznej, m.in. szczególnie cennego rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie". Obecność gatunków zwierząt chronionych oraz rzadkich zbiorowisk roślinnych związanych ze środowiskiem wodnym wymaga odpowiedzialnego podejścia do problemu zachowania tych siedlisk, szczególnie cennych ze względu na stosunkowo bliskie sąsiedztwo dużej aglomeracji miejskiej. Wymaga również całościowego podejścia do sposobu ochrony przyrody jaką jest rezerwat. W przypadku Jeziora Kiełpińskiego ochrony wymaga nie tylko samo jezioro ale również jego dopływy, w tym Struga Dziekanowska. "Rozpropagowanie walorów przyrodniczych zbadanego przez nas obszaru i objęcie go stałym nadzorem umożliwi monitorowanie zmian siedliskowych, szczególnie poziomu wody i wpływu jaki może on mieć na florę i faunę rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" i ostatecznie lepszą ochronę tego cennego przyrodniczo terenu" (cytat z ww. opracowania).

Niemal cały rezerwat Jezioro Kiełpińskie zawiera się w obszarze Natura 2000 "Kampinoska Dolina Wisły" (PLH140029). Objęty jest on ponadto rygorami Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Wszystkich zainteresowanych informacjami na temat form ochrony przyrody występujących na terenie Łomianek (i nie tylko) polecam stronę Geoserwis.

Na zakończenie wypada zauważyć, że  pogarszająca się kondycja wielu środowisk przyrodniczych występujących na terenie gminy Łomianki, ma swoje konkretne przyczyny.

Stale narastająca presja urbanizacyjna nie natrafia na przeciwdziałanie w postaci adekwatnej do zaistniałej sytuacji polityki władz. Prowadzi to w konsekwencji do degradacji otaczającego nas środowiska. Jest to tym bardziej bolesne, że dla ogromnej większości mieszkańców Łomianek, to właśnie walory środowiska naturalnego przesądziły o podjęciu decyzji o osiedleniu się w tym miejscu. Forsowane wbrew woli wielu mieszkańców odrolnienia i zasiedlanie terenów zalewowych oraz całkiem nowa koncepcja, w postaci budowy tzw. "małej obwodnicy Łomianek", która w znaczący sposób ograniczy dostęp mieszkańców do terenów o szczególnych walorach przyrodniczych oraz spowoduje trudne do przewidzenia skutki w postaci negatywnego oddziaływania tego przedsięwzięcia na środowisko, w tym środowisko rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" budzić musi najwyższy niepokój.

Istnieje uzasadniona obawa, że znaczna część negatywnych zjawisk ma swoje podłoże w braku właściwej reakcji na zachodzące zjawiska. Ta z kolei wynika z niezrozumienia problemu przez władze gminne. Potwierdzeniem tej tezy może być krótki  filmik z kuriozalną wypowiedzią jednego z gminnych urzędników. Wypowiada się on na temat tego jaka (jego zadaniem) była geneza powołania rezerwatu "Jezioro Kiełpińskie" i z czego wynika brak sensu prowadzenia działań ochronnych wobec niego. Świadczy ona  o zupełnej ignorancji w dziedzinie problematyki ochrony przyrody oraz co gorsze, braku wiedzy o obowiązkach jakie na tym urzędniku spoczywają!  Jak w takiej sytuacji można oczekiwać przeciwdziałania niekorzystnym zjawiskom?!

Swoją drogą, ciekawe co na temat cytowanej przez wiceburmistrza wypowiedzi sądzi RDOŚ oraz jego anonimowy pracownik, którego wypowiedź przywołano. Ciekawe także, co sądzi o niej Pani Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie i czy w ogóle ją potwierdzi?

Zapraszam do odwiedzenia strony Mieszkańców Łomianek.

Dariusz Dąbrowski

Załączone dokumenty:

Flora i fauna rezerwatu (2013).pdf



Fot. Kładka nad Jeziorem Kiełpińskim


Fot. Struga Dziekanowska


Fot. Łomianki z lotu ptaka


Fot. Lilia wodna


Fot. Występowanie Pachnicy dębowej


Fot. Świtezianka błyszcząca

KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW MOJE.LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.
NIEZALOGOWANY: #terelek IP: 178.42.12.*
2018-03-18, 00:44    
możecie dodać napisy do tego filmiku? niestety nic się nie da zrozumieć :(
NIEZALOGOWANY: #Cypisek IP: 213.135.34.*
2019-06-13, 13:50    
Dzień dobry.
Stała się rzecz straszna. Proszę ratujcie ten rezerwat . Bo zaleją go betonem.
Pozdrawiam
https://www.youtube.com/watch?v=DMPQSlplfGI&t=40s
NIEZALOGOWANY: #Cypisek IP: 213.135.34.*
2019-06-13, 13:53    
Strachu nie zna
https://www.youtube.com/watch?v=SvJ_7BgLYRk&t=367s
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 83.28.183.*
2019-06-14, 13:36    
Co to za granda ta budowa?
Dzwoniłem do Referatu Ochrony Środowiska. Podobno była wizja lokalna, powiadomiono policję oraz wyższe instancje ochrony środowiska. Mimo wszystko prace postępują nadal! Ale naczelnik wydziału niedostępny. Niedostępny też burmistrz, wiceburmistrz i w ogóle nikogo nie ma kto mógłby jakichś sensownych informacji udzielić. Jest piątek godzina 13. Pracujemy jak w Niemczech? W piątek do południa?
Sadząc po bryle budynku, nie buduje się lokalny czereśniak z kolejną wersją "dworku polskiego", tylko jakiś dorobkiewicz który kupił działkę pod Warszawą i sądzi że mu wszystko wolno. Co mu tam rezerwat...
NIEZALOGOWANY: #BBBB IP: 89.64.28.*
2019-06-15, 14:14    
Na terenie rolniczym bez możliwości zabudowy /wg MPZP Kepa Kiełpińska zatwierdzonego w styczniu 2018 r/ od jesieni 2018 r budowany jest duży dom który prawdopodobnie jest gigantycznym warsztatem .Dom powstaje tuż przy REZERWACIE KIEŁPIŃSKIM a właściciel posesji wbrew wszelkim przepisom o ochronie środowiska zagrodził ponad 1400m kw powierzchni rezerwatu i zagrodził dostęp do wody jeziora w miejscu gdzie rosną chronione nenufary.Podobno nie reaguje na upomnienia z gminy i RDOŚ-NA ZASADZIE PAN NA ZAGRODZIE ....Ciekawe czy władze bedą tak samo opieszale działać jak w przypadku domu stojącego już od ponad 10 lat w rezerwacie przy zajezdni KMF?
NIEZALOGOWANY: #wkurzony IP: 83.31.85.*
2019-06-17, 01:11    
Jeśli ta budowa trwa od jesieni ubiegłego roku, to ja się pytam gdzie przez te wszystkie miesiące był referat ochrony środowiska i ten drugi, od gospodarki przestrzennej? Czym się oni zajmują? Oprócz tego że są i biorą pensje i czekają aż zbliży się koniec 3 miesięcznego okresu po którym ustawowo muszą ruszyć d.pska i zająć stanowisko? Tak wiele mamy terenów chronionych w gminie? Tysiące hektarów niedostępnych i nieprzetartych szlaków? I czy SM która turla się całymi dniami Dusterem po gminie przez pół roku nie zauważyła tej budowy?
NIEZALOGOWANY: #Cypisek IP: 213.135.34.*
2019-06-17, 14:33    
Dzień dobry
Dziękuję za wpisy, komentarze. Nie tylko mnie poruszyła taka samowolka. Tak zniszczona przyroda, linia brzegowa jeziora miejsce mieszkańców rezerwatu. Czy aż tak można ograniczyć możliwość obejścia jeziora ? Bulwersuje sprawa i brak reakcji zarówno "złoczyńcy" na uwagi i władz. " mówcie sobie swoje a ja i tak postawię na swoim... " Ręce opadają. Czy to następca jak sprawa z zamkiem w Puszczy Noteckiej tylko w mini skali ?
NIEZALOGOWANY: #właściciele IP: 195.245.213.*
2019-06-17, 15:38    
Proszę Państwa

Ziemia ta jest w posiadaniu mojej rodziny od pokoleń, Budowa posiada zgodę Ministerstwa Środowiska, RDOŚ oraz pełne zgody budowlane Starostwa , budowa jest prowadzona z wytycznymi RDOŚ w zakresie ochrony przyrody , Sam gaszę ogniska dzikie w rezerwacie i wynoszę ok 400 kg śmieci każdego roku na swój koszt gdyby nie właściciele już dawno teren były zdewastowany i spalony łącznie z endemitami , ogrodzenie jest zgodne z wytycznymi każdy może sobie to sprawdzić w gminie
Teren ten jest rezerwatem zamkniętym od tego roku i w naszym interesie jest ochrona tego rezerwatu który tak jak pewno niektórzy tutaj traktujemy jako relikt przyrodniczy i zależy nam na jego ochronie

NIEZALOGOWANY: #BBBB IP: 89.64.28.*
2019-06-17, 22:42    
SZANOWNY WŁAŚCICIELU Teren ten do 50 m od brzegu jeziora w kierunku ulicy jest rezerwatem zamkniętym od 1998 r/ 30 lat / co znaczy ,że w ogóle nie wolno do niego wchodzić a tym bardziej dokonywać jakichkolwiek prac budowlanych jak na przykład murowanego ogrodzenia.Obowiązują na tym terenie przepisy -art 15 ust 1 ustawy o ochronie przyrody. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180001614/U/D20181614Lj.pdf .
Ponadto powinien Pan wiedzieć ,ze gdyby PANA działka nie byla w obrębie rezerwatu to też nie wolno grodzić dostępu do wody na zasadzie innych przepisów do 1,5 m od brzegu jeziora.Wydaje mi się ,że zniszczenie trzciny przy jeziorze w okresie lęgowym ptactwa i wmurowywanie słupków w wody jeziora w której rosną szczególnie chronione nenufary i grądziele zólte nie świadczy o tym by respektował PAN przepisy ochrony RDOŚ o czym PAN pisze.
NIEZALOGOWANY: #mieszkanka IP: 188.146.33.*
2019-06-18, 10:36    
Drogi Właścicielu działki. Proszę nie wprowadzać innych w błąd.Podaje Pan informacje, które świadczą tylko o Pana niewiedzy i braku zainteresowania tematem. Tak jak Pan już usłyszał, teren ten jest rezerwatem zamknietym od ponad 30 lat, 400 kg śmieci to może Pan wywozić z samej swojej budowy, a nie terenu rezerwatu.Proszę nie przesadzać z liczbami.
W pozwoleniu na budowę ma Pan informację o rezerwacie przyrody Jezioro Kiełpińskie, więc był Pan świadomy swoich decyzji, trzeba było wystąpić o zgodę do RDOŚu, tego Pan nie zrobił. Wiem to z RDOŚu. Generalnie, złamał Pan prawo z pełną świadomością, kończąc ogrodzenie już po wizycie policji, pracowników urzędu oraz RDOŚu. Proszę mi wierzyć, my mieszkańcy nie pozwolimy na takie działania i nie pozostawimy tej sprawy, aż do usunięcia ogrodzenia.
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 213.135.34.*
2019-06-18, 11:15    
Drogi WŁAŚCICIELU
Pewnie nie było by tematu gdyby nie zostało postawione ogrodzenie przecinając drogę w okół jeziora a najgorsze zniszczona linia brzegowa trzciny, miejsce gdzie pewnie mieszkały zwierzaki czując się tam bezpiecznie. Drogi WŁAŚCICIELU co Chciałeś tym osiągnąć ? Co Ci to dało ? Wsadziłeś tzw kij w mrowisko ograniczając dostęp do jeziora. Żaden właściciel tego wcześniej nie uczynił Był Pan PIERWSZY Z wielkim szacunkiem
W gminie Wydział Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej Pan Naczelnik był na miejscu podczas prowadzonych prac przy budowie ogrodzenia i usiłował powstrzymać prace ? Przy takim działaniu trudno twierdzić że są prowadzone zgodnie ze zgodą i wiedzą Urzędu W Warszawie RDOŚ sprawa znana i zaniepokojeni Pańskim bezprawnym działaniem więc o jakich zgodach Pan pisze ?
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 213.135.34.*
2019-06-18, 11:22    
cdn Drogi WŁAŚCICIELU
" Ziemia ta jest w posiadaniu mojej rodziny od pokoleń" i niech tak zostanie Tyle lat było tak ładnie
Mieszkaj, buduj ale z "głową"
NIEZALOGOWANY: #mieszkaniec IP: 213.135.34.*
2019-06-18, 11:28    
Jeśli ta budowla ogrodzenia posiada wszelkie zgody po co umieszczanie w krzakach KAMERY ?
NIEZALOGOWANY: ##tubylec IP: 5.60.199.*
2019-06-18, 21:17    
Ciekawe gdzie są ekoaktywiści w weekendy jak nad jeziorkiem jest muza, grille, pełno śmieci nie mówiąc załatwianiu swoich potrzeb gdzie popadnie. Samochody zaparkowane w każdym zakątku.
A czworonogi buszują po zaroślach strasząc biedne zwierzątka tubylcze.
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 83.31.77.*
2019-06-20, 01:14    
Fakt że jest się właścicielem ziemi, czy to od pokoleń czy od wczoraj, bez różnicy z prawnego punktu widzenia, nie oznacza prawa do robienia z tą ziemią czego dusza zapragnie. Rezerwat to rezerwat.
A lokalnych i przyjezdnych gówniarzy, którzy wjeżdżają swoimi gratami na tereny chronione albo palą tam ogniska, trzeba zgłaszać i gonić niezależnie od wszystkiego. Od tego mamy służby którym płacimy. Wystarczy telefon.
NIEZALOGOWANY: #terelek IP: 178.42.11.*
2019-06-20, 18:14    
Jakbym oglądał tvp na przemian z tvn. Każdy twierdzi coś zupełnie odwrotnego. Właściciel że ma wszystkie pozwolenia, a druga opcja że nie ma. #BBBB mpzp został zatwierdzony w styczniu 2018r, ale czy wiadomo ile THD wydał wcześniej wuzetek? Może być tak jak z Łomiankami Dolnymi. Ogłaszali nadwiślańskie tereny zielone w mpzp, a się nagle okazało, że były burmistrz zrobił wcześniej deweloperom cichy suprajz w postaci czworaków. Wyłażą trupy z szafy.
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 188.147.96.*
2019-06-24, 11:49    
W ŁD chałupki na podnormatywnych działkach to samowolki developerów, o ile mi wiadomo. Mechanizm jest taki, że się buduje co chce, potem legalizuje się samowolkę za drobne 50 tysięcy (co stanowi wzrost ceny dla nabywcy) i w ten sposób omija się wszystkie urzędnicze przeszkody "zgodnie z prawem". Jedyny sposób żeby z takimi patologiami walczyć, to bezwzględne nakazy rozbiórki. Jednak do tego trzeba mieć wolę, chęć i twardą d. Czyli coś czego drobni urzędnicy gminni nie miewają. Bo nie byliby zainteresowani żeby być urzędnikami.
NIEZALOGOWANY: #wkurzony IP: 83.28.202.*
2019-06-24, 14:40    
WZ-ka traci moc z chwilą pojawienia się planów zagospodarowania przestrzennego, chyba że budowa została wcześniej rozpoczęta.
WZ-ka to żaden dokument. Każdy może wystąpić o WZ-kę dla dowolnego terenu, nawet nie musi być właścicielem! WZ określa "co by można było zbudować gdyby pozwolono budować". Praktycznie każdy przepis jest nadrzędny na WZ. WZ nawet ne musi się przedawnić, żeby straciła moc rozumianą jako preludium do procesu rozpoczęcia inwestycji. WZ nie jest równorzędna z pozwoleniem na budowę. Możliwość budowania na zgłoszenie tez wcale nie powoduje, że WZ jest dokumentem wiążącym organy administracyjne.
Jakiś organ może wydać pozwolenie na coś ale wcale nie znaczy to, że temat jest zamknięty. Bo jeśli zostaną naruszone zakresy kompetencji innego organu, to ten drugi może się nie zgodzić. Np gmina może wydać WZ dla jakiejś działki, ale jeśli ta działka jest na obszarze chronionym, czy to przyrodniczo, czy to kulturowo, czy z innych powodów, to i tak nie wolno budować. Zgrywanie głupa na zasadzie "buduję bo taki a taki urząd mi pozwolił", to zwykła próba manipulacji. Bo inny urząd by nie pozwolił, gdyby go zapytano. Oczywiście można się dziwić, dlaczego bywa że jest bałagan i jeden urząd sobie a drugi sobie. Ale brak jednolitego systemu decyzyjnego nie jest jednoznaczne z zezwoleniem na samowolę.
NIEZALOGOWANY: #Dziekanów IP: 83.24.13.*
2019-07-14, 23:17    
Czekamy na skuteczne działanie.
Rezultat po zgłoszeniu
http://www.lomianki.pl/lomianki2/index.php?dc=8019
Dodaj komentarz...

Aby dodać komentarz najpierw ZALOGUJ SIĘ lub ZAŁÓŻ KONTO

Aktualnie jesteś "NIEZALOGOWANY" podaj nick tymczasowy:



Publikacja komentarza oznacza akceptację regulaminu

Czy zapoznałeś się z regulaminem










KONTAKT · ZASADY WSPÓLPRACY · REGULAMIN · COOKIES · # 1
© LOMIANKI.INFO 2006-2019   |   PARTNERZY: Pracownia NAWIAS & Internet Business System   |   Phetrak IT






Helios Travel biuro podróży Łomianki


Szybkie pożyczki Takto Finanse


Pożyczki na raty Ferratum