LOMIANKI.INFO
ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ

poniedziałek, 1.3.2021


LOMIANKI.INFO

NEWSY - ŁOMIANKI
PRZEGLĄD PRASY

KATALOG FIRM
MAPA ŁOMIANEK
OGŁOSZENIA
INFO-BIZNES
GALERIA

MIESIĘCZNIK .INFO

SONDY - ARCHIWUM
ŁOMIANKI W SIECI
KAMERA INTERNETOWA

Szukaj
w ŁOMIANKI.INFO
Szukaj
FIRMY lub USŁUGI



Jedzie Ełka, jedzie
2007-05-10

KOMENTARZE: 0

Funkcjonowanie komunikacji miejskiej w Łomiankach od początku wywoływało emocje. Dyskusja o wyższości „Ełki” nad komunikacją warszawską (lub odwrotnie) trwa. Czy własne przedsiębiorstwo autobusowe jest lokalnym osiągnięciem? Czy będziemy dalej jeździć „Ełką”, czy może powinna ją zastąpić komunikacja warszawska?

Pierwsi, ale nie jedyni

Początki łomiankowskiego przedsiębiorstwa autobusowego sięgają roku 1991. Przedtem (począwszy od r. 1956) Łomianki obsługiwała linia prowadzona przez warszawskie zakłady komunikacyjne. Byliśmy pierwszą spośród podwarszawskich miejscowości, do których taka linia dotarła (najpierw jako „D”, potem 201 i 701). Decyzja o utworzeniu własnej firmy komunikacyjnej zapadła wskutek żądań Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. Chciały one obciążyć Łomianki bardzo wysoką – wynoszącą 6 miliardów ówczesnych złotych – dopłatą do swoich autobusów, grożąc ich wycofaniem. Rada Miasta i ówczesny burmistrz (Lech Jeziorski) postanowili rozwiązać problem przez zakup własnych wozów. Wybór padł na „Jelcze”PR110 w liczbie 12 sztuk, które kosztowały 2,5 miliarda zł.

Nie jesteśmy jedyną gminą w Polsce, która postawiła na własną, tylko od siebie zależną, obsługę komunikacyjną. Własnymi przedsiębiorstwami autobusowymi i komunikacją z pobliskimi dużymi miastami dysponują np. Swarzędz, Tarnowo Podgórne, Kórnik, Czerwonak, Murowana Goślina, Giżycko. Niektóre miasta (np. Gniewino w powiecie wejherowskim) wykorzystuje autobusy szkolne. W wielu miejscowościach niewystarczającą komunikację publiczną uzupełniają prywatne przedsiębiorstwa (np. Kolbudy k. Gdańska, zabytkowy Stary Sącz albo niedaleka Piwniczna). Wiele gmin bazuje tylko na liniach PKS lub poprzestaje na połączeniach obsługiwanych przez zakłady komunikacyjne pobliskiej metropolii. W takich gminach często zdarzają się dyskusje, co zrobić, aby autobusy były nowsze i lepiej kursowały. Można uznać, że w ciągu ponad szesnastu lat działania naszych linii, dobrze zasłużyły się Łomiankom. Zapewniają zarówno połączenia ze stolicą o przyzwoitej częstotliwości, jak i wewnętrzne – do Sadowej i Łomnej, których nie było za czasów „warszawskich”. Zapewniają dobrą komunikację w dniu Wszystkich Świętych. Duże znaczenie dla dojeżdżających uczniów ma ŁD.

Nowsze i częściej

Dla poprawy warunków podróżowania i dla zadowolenia pasażerów podstawowe znaczenie ma wymiana autobusów na nowsze, bardziej zaawansowane technicznie, przyjazne dla środowiska i wygodniejsze. W ubiegłym roku zakupiono trzy wozy. Możliwość zakupu następnych zależy od dofinansowania z budżetu gminy. Z punktu widzenia pasażera oczekującego na przystanku, więcej uwagi należałoby zwrócić na system sterowania ruchem – zwłaszcza w porannych korkach. Jest to doprawdy irytujące, gdy w tym samym czasie z Warszawy do nas przejeżdża 6 lub 7 autobusów, do Warszawy zaś jedynie trzy, zatłoczone. Dużą rolę integrującą miałoby uruchomienie następnych kursów wewnętrznych – między Łomiankami a Dąbrową i coraz gęściej zaludnionymi obszarami nad Wisłą.

KMŁ czy MZA?

Na forum dyskusyjnym Łomianek (http://forum.gazeta.pl/ forum/71,1.html?f=229) bardzo często pojawiają się wątki poświęcone naszej komunikacji i każdy z nich szybko obrasta wieloma wypowiedziami (np. wątek pod wymownym tytułem „Po co nam KMŁ?”). Świadczy o znaczeniu, jakie mieszkańcy przywiązują do „Ełki”.

Wśród wypowiedzi nierzadko pojawia się postulat powrotu do komunikacyjnej obsługi Łomianek przez warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe. Postulat ten wydaje się dyskusyjny. Czy byłoby pożądane i celowe likwidować naszą spółkę i zastąpić ją przez MZA? Krok taki wymagałby na pewno dokładnej, profesjonalnej analizy wszystkich kosztów, sprecyzowania nakładów i korzyści, poziomu usług, częstotliwości kursów (która nie mogłaby przecież ulec pogorszeniu), standardu autobusów, utrzymania przystanków.

Czy MZA za nowoczesne autobusy, kursujące po trasie wszystkich „Ełek” z dotychczasową częstotliwością, i za utrzymanie przystanków zażądałyby mniej niż obecnie wydajemy na własne przedsiębiorstwo autobusowe? Czy po ewentualnej likwidacji naszego przedsiębiorstwa nie bylibyśmy zdani na ponowny dyktat MZA? Inne aspekty, które należałoby brać pod uwagę, to utrata wpływu na ceny biletów i – co gorsza – na przebieg tras.

Jedynym pewnikiem na dziś wydaje się to, że zastąpienie „Ełki”, linią warszawską przyniosłaby pewną oszczędność w budżetach tych pasażerów, którzy z linii „Ł” przesiadają się do komunikacji warszawskiej. Obecnie miesięczny na „Ł” i miesięczny stołeczny kosztują w sumie 126 zł. Gdyby do Łomianek jeździły autobusy MZA, pasażerowie musieliby wykupić miesięczny na linie miejskie i podmiejskie za 90 zł. Różnica wynosi 36 zł (przy biletach normalnych, przy ulgowych mniej). A może warto podjąć bardziej zdecydowane próby pertraktacji z MZA na temat wprowadzenia wspólnego biletu na linie łomiankowskie i warszawskie? Trzeba zwrócić uwagę, że MZA narzucają znacznie wyższe ceny (4,80 zł) za bilety jednorazowe.

W sumie, różnicę między korzystaniem z „Ełki” a korzystaniem z usług zakładów warszawskich można chyba porównać do posługiwania się własnym narzędziem a narzędziem pożyczonym. Sprawa nie jest jednoznaczna, wymaga dokładnych analiz i bardzo poważnej dyskusji. Warto tu zwrócić uwagę, że KMŁ pozytywnie promuje wizerunek Łomianek i reklamuje łomiankowskie firmy, a zysk z reklam zasila jej dochody.

Nie tylko do metra!

Za kilka lat uruchomiona zostanie stacja metra pod hutą. Pojawiają się głosy, że pozwoli to skrócić trasę „Ełki”, której zadaniem będzie dowiezienie mieszkańców Łomianek do metra. Czy rzeczywiście skrócenie trasy naszego autobusu do tego punktu byłoby wygodne dla mieszkańców? Chyba nie. Pamiętajmy, że wiele osób dojeżdża na Żoliborz i Bielany nie tylko do pracy. Odwiedzamy także przychodnie lekarskie przy Szpitalu Bielańskim i przy ul. Szajnochy. Dojeżdżamy do urzędów i sklepów. Wygodny dojazd ma młodzież ucząca się w żoliborskich szkołach. Każda wymuszona przesiadka to niewygoda i bilet więcej. Podobnie byłoby, gdyby „Ełkę” widzieć w roli przewoźnika lokalnego, dowożącego pasażerów z głębi miasta do głównej linii warszawskiej.

Kolejnym ważkim i często powtarzanym postulatem jest uruchomienie przez KMŁ większej liczby kursów nocnych. Spółka z pewnością ma wystarczający potencjał na jego spełnienie. Niemniej i w tym przypadku trzeba wziąć pod rozwagę stronę ekonomiczną, nieduża bowiem liczba pasażerów powoduje, że takie kursy są nierentowne.

Wobec wzrostu liczby domostw i liczby mieszkańców rozwój komunikacyjny Łomianek jest niezbędny. Zapraszamy Czytelników do zabierania głosu na ten temat.

Marek Piekarski
Gazeta Łomiankowska nr 9/2007





KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW www.LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz...

Aby dodać komentarz najpierw ZALOGUJ SIĘ lub ZAŁÓŻ KONTO

Aktualnie jesteś "NIEZALOGOWANY" podaj nick tymczasowy:



Publikacja komentarza oznacza akceptację regulaminu

Czy zapoznałeś się z regulaminem










KONTAKT · ZASADY WSPÓLPRACY · REGULAMIN · COOKIES · # 1
© LOMIANKI.INFO 2006-2019   |   PARTNERZY: Pracownia NAWIAS & Internet Business System   |   Phetrak IT