LOMIANKI.INFO
ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ

sobota, 20.7.2019


LOMIANKI.INFO

NEWSY - ŁOMIANKI
PRZEGLĄD PRASY

KATALOG FIRM
MAPA ŁOMIANEK
OGŁOSZENIA
INFO-BIZNES
GALERIA

MIESIĘCZNIK .INFO

SONDY - ARCHIWUM
ŁOMIANKI W SIECI
KAMERA INTERNETOWA

Szukaj
w ŁOMIANKI.INFO
Szukaj
FIRMY lub USŁUGI



Ocena działalności burmistrza Ł. Sokołowskiego - 1998-2006
2006-11-02

KOMENTARZE: 0

Gospodarka finansowa
Wszystko zaczyna się i kończy na stanie finansów. Porównajmy więc dane z końca 1998 r. (początek kadencji obecnego burmistrza) i koniec r. 2005.
Dane z roku 1988 (wg. opracowań stanu finansów i inwestycji Łomianek na koniec 1998 r., zleconych przez Zarząd Miasta i Gminy i przyjętych jednogłośnie na sesji Rady Miejskiej w I kw. 1999 r.):
-Dochody - 22 mln zł
-Łączne zadłużenie - 24,4 mln zł (tj. 111 % rocznych dochodów). Do zadłużenia należy dodać też odsetki konieczne w przyszłości do spłacenia pożyczek Narodowego i Wojewódzkiego FOŚiGW w wysokości 17,2 mln zł.
A zatem stan finansów był zły, ale otrzymał opracowania, które podawały konkretne wnioski i zalecenia naprawcze. Jednak burmistrz nie chciał się uczyć i żadnych wniosków nie wyciągnął.
Dane z roku 2005
-Dochody - 46 mln zł
-Łączne zadłużenie - 50,9 mln zł (tj. 111 % rocznych dochodów) Do zadłużenia należy dodać odsetki od pożyczek i nowych kredytów: pożyczka NFOŚiGW - 14 mln zł; nowe tzw. preferencyjne kredyty (rok 2004 i 2005) - 13 mln zł (w roku 2006 nowy kredyt ok. 3 mln zł). Uwzględniając, że część pożyczki NFOŚiGW została spłacona, wzrost kosztów obsługi kredytu w stosunku do roku 1998 wyniesie ok. 5 mln zł. Tę kwotę należy dodać do łącznego zadłużenia. Do tego należy dodać także zobowiązania UMiG wobec mieszkańców za podpisane, a nie zrealizowane umowy w sprawie doprowadzenia wody i kanalizacji, oraz za zajęte drogi. Bardzo ostrożnie licząc zobowiązania te wynoszą ok. 4 mln zł. (warto podkreślić, że burmistrz nie odpowiedział na pismo KOŁ w sprawie rozliczenia wpłat mieszkańców na ww. umowy).
W sprawie zobowiązań za zajęte drogi burmistrz skierował sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale nic nie robi, aby przyśpieszyć rozstrzygnięcie. A zatem jeśli dodamy do zadłużenia 50,9 mln zł dodatkowe koszty kredytu 5 mln zł i 4 mln za zobowiązania wodnokanalizacyjne oraz drogi, to FAKTYCZNE zadłużenie budżetu Łomianek dochodzi do ok. 60 mln zł! Czyli 130 % rocznych dochodów! Jest to zdecydowany regres w stosunku do sytuacji zastanej.
Ale to jeszcze nie koniec zagrożeń finansowych. W piśmie Skarbnik UMiG z 12. O4.2006 w odpowiedzi na prośbę radnego Pszczółkowskiego podana jest informacja, że na koniec 2005 dług za Integracyjne Centrum Dydaktyczno-Sportowe (ICDS) wynosi 21,4 mln zł (zawarty jest w podanym powyżej zadłużeniu 50,9 mln). Jednak dalej czytamy: "Ostateczne określenie całkowitej wartości zadania będzie możliwe po całkowitym sfinansowaniu". Oznacza to (zgodnie z umową z wykonawcą ICDS), że jeżeli były opóźnienia w spłacie rocznych rat (a takie były w roku 2003), to mogą być jeszcze naliczone dodatkowe odsetki.
Ponadto toczą się 2 postępowania z powództwa MITEXu z żądaniem zapłaty 4,2 mln zł i wzajemne żądanie UMiG Łomianki od MITEXu w wys. 1,2 mln zł. Może to się wszystko skończyć na tym, że UMiG dostanie nakaz zapłacenia ok. 3 mln zł.

Przyczyny załamania się budżetu Łomianek.
Głównym powodem jest budowa zbyt dużego, zbyt kosztownego i przepłaconego ICDS. Ale nie tylko.
1. Kiedy w 2002 roku burmistrz Sokołowski forsował budowę ICDS, Regionalna Izba Obrachunkowa wyrażając zgodę ostrzegała, że jeżeli Łomianki nie dostaną obiecywanych (wg. burmistrza) dotacji, to znajdą się w trudnej sytuacji finansowej. I tak się stało. Poważnych wielomilionowych dotacji nie było. Nie było - co potwierdził pisemnie wiceburmistrz Grądzki, gorący orędownik budowy ICDS - nawet obietnic.
2. Przez cały okres swych 8-letnich rządów burmistrz Sokołowski prowadził rozrzutną gospodarkę finansową. Wydawał publiczne pieniądze na takie przedsięwzięcia jak: spalarnia śmieci i wycieczka grupy radnych do Niemiec (75 000); projekt tzw. Centrum Rowerowego (150.000); utrzymywanie 7-osobowej Pracowni Planowania Przestrzennego (kilkaset tysięcy złotych rocznie), projekty kolejnych wersji "drogi po wale" (co najmniej 100 000), stałe wynagrodzenie osobistego sekretarza burmistrza ds. lobbowania w sprawie "drogi po wale" - to tylko te najbardziej znane przykłady. A z ostatnich: daszki i podjazd do Urzędu (ok. 90 000 zł).
3. Można mieć uzasadnione przypuszczenia, że przykładów niegospodarności jest więcej, gdyż burmistrz Sokołowski ukrywa dane na temat finansów miasta. Odmówił radnemu Pszczółkowskiemu pełnego dostępu do danych księgowych, mimo nakazu sądowego (po przegranej sprawie w I instancji). Obecnie burmistrz odwołał się i za wszelką ceną odwleka ostateczny wyrok, aby opóźnić sprawę karną w przypadku przegranej w II instancji. Kiedyś jednak dowiemy się dokładniej, na co szły pieniądze.
4. W trudnej sytuacji finansowej rozsądni ludzie wprowadzają oszczędności wydatków. Tymczasem burmistrz zaciąga nowe kredyty. Najnowszą ocenę stanu finansów Łomianek podała Regionalna Izba Obrachunkowa 14 kwietnia 2006 r. Trzeba zauważyć, że mówiąc o zobowiązaniach bierze ona jedynie pod uwagę "zobowiązania wymagalne" tj. takie, których termin płatności upłynął, oraz kredyty i pożyczki, a nie całość zadłużenia. RIO pisze m. in: "Skład Orzekający zwraca uwagę na bardzo wysoki stanowiący aż 58,64% zrealizowanych dochodów stan zobowiązań Gminy Łomianki na koniec 2005 roku. Jest on bardzo bliski dopuszczalnej prawem (...) granicy 60 %. Niepokojący jest także wzrost z 6,6% na koniec 2004 roku do 13,4% na koniec 2005 udział zaległości w wykonywanych przez Gminę dochodach. W opinii Składu Orzekającego przed podjęciem uchwały w sprawie absolutorium dla Burmistrza z tytułu wykonania budżetu w 2005 Rada Miejska w Łomiankach, która jest uprawniona do oceny działań organu wykonawczego w zakresie gospodarności i celowości przy wykonywaniu budżetu, powinna ustalić przyczyny powstania zaistniałych niekorzystnych dla finansów Miasta i Gminy Łomianki zjawisk, a także CZY ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ZA NIE NALEŻY OBCIĄŻYĆ BURMISTRZA CZY TEŻ NIE" [podkr. red. ].
Nic dodać, nic ująć. Przeciw absolutorium głosowali jedynie radni niezależni. RIO odniosła się też do pracy Komisji Rewizyjnej, która nie zajęła stanowiska w sprawie ww. niekorzystnych zjawisk. Komisji Rewizyjnej przewodniczyła p. Domańska, kandydatka komitetu wyborczego "Łomianki Razem" do nowej Rady.

Inwestycje
Według badań "Rzeczpospolitej" w ciągu 3 lat (od 2003 do 2005) Łomianki spadły w samorządowych rankingach krajowych z 3 na 80 miejsce. To jest skutek sytuacji finansowej, stagnacji, braku rozwoju i inwestycji.
Główne inwestycje Łomianek ostatnich ośmiu lat to sieć wodnokana-lizacyjna (inwestycja wstrzymana) i ICDS.
Budowę oczyszczalni i sieci wodnokanalizacyjnej rozpoczął poprzedni burmistrz Łomianek - Andrzej Belka. Rozpoczął ją popełniając kilka błędów i m. in. dlatego przegrał wybory w r. 1998. Burmistrz Sokołowski powinien poprawić błędy poprzednika i budowę sieci wodno-kanalizacyjnej kontynuować. Takiej inwestycji nie wolno przerywać - to elementarz zarządzania miastem. Przepadają bowiem gwarancje i rękojmie na projekty, sieci i urządzenia. (Do tej pory nie wiadomo np., czy nasza oczyszczalnia spełnia warunki kontraktowe, skoro nadal pracuje na ok. 50-60% wydajności.
Łucjan Sokołowski obejmując urząd otrzymał dokładne wytyczne do dalszego działania (w opracowaniu, o którym była mowa powyżej przy zagadnieniach gospodarki finansowej). Nie skorzystał z nich, przerwał inwestycję. Głoszone obecnie zapewnienia burmistrza, że w ostatniej kadencji "kontynuowany był rozwój sieci wod. -kan" ('Gazeta Łomiankowska' nr 20/2006) są kpiną z czytelników. W ciągu 8 lat wybudowano (co burmistrz sam oświadczył na jakimś zebraniu) 6 km sieci! Wg. danych wojewody mazowieckiego, przytoczonych przez 'Rzeczpospolitą' (z dn. 3.10.2006) Łomianki mają najniższy wskaźnik dostępu do sieci wodociągowych spośród wszystkich gmin na Mazowszu - 0,28 na 100 mieszkańców. Najlepszy - Serock - 43,07.
Wobec trudnej sytuacji finansowej burmistrz powinien skoncentrować się na pozyskaniu dotacji z Unii Europejskiej. Nic w tej sprawie nie załatwił. Wniosek o dotację 88 mln zł został złożony dopiero w połowie 2004 roku (!), ale nie ma do niego do tej pory niezbędnego załącznika -Studium wykonalności. Łomianki nie pozyskały do tej pory z funduszy unijnych ani jednego euro na inwestycje. Ale gdyby nawet jutro je przyznano, to fundusze te nie mogłyby być wykorzystane.
Brakuje bowiem niezbędnych dokumentów i opracowań. Harmonogramy posiadane przez Spółkę Wodno-kanalizacyjną. są nieaktualne i niekompletne. Potrzeby całej gminy (wg. wyliczeń Spółki) to 120 km sieci, a wartość prac szacowana jest na 200 mln zł. Dlaczego więc wniosek do Unii poszedł na 88 mln zł? Bo nie ujęto w nim terenów wiejskich, nie ma ich też w harmonogramach, Łomianek Dolnych, Kiełpina, Kępy, Dziekanowa Leśnego, Polskiego i Nowego, Sadowej.
W r. 2005 burmistrz przekształcił Zakład Budżetowy Wodociągów i Kanalizacji w spółkę prawa handlowego. W 'Gazecie Łomiankowskiej z 21.10.2006 burmistrz stwierdził, że dzięki temu 'sieć jest budowana szybciej, przyłączenie posesji jest tańsze, a spółka ma szanse na uzyskanie dofinansowania z UE'. W jednym zdaniu są trzy kłamstwa. W roku 2005 nie wykonano ani jednego metra sieci. W r. 2006 - może 2 km. W tym tempie, które wszyscy widzą na ulicach Łomianek, 120 km sieci powstanie za 60 lat. Tańsze przyłączenia? Spółka prawa handlowego działa dla zysku, zakład budżetowy musiałby robić to po kosztach własnych, a załatwianiem formalności, pozwoleń powinien zająć się centralnie UMiG. A dlaczegóż spółka miałaby mieć większe szanse na dotacje z UE?! Dla partnerów zewnętrznych UMiG jest poważniejszym kontrahentem.
Samo założenie spółki może mieć dwa powody. Po pierwsze z burmistrza spada bezpośrednia odpowiedzialność za postęp inwestycji. Drugi powód wyłania się z mocno podejrzanego sposobu jej założenia. Najpierw (w 2002 r.) jest uchwała Rady Miasta, a po trzech latach burmistrz ustanawia statut spółki, którego treść jest utajniona nawet przed radnymi. Spółka, która miała być założona dla budowy sieci w Łomiankach otrzymuje zasięg na całą Polskę, a w zakresie działania m. in.: instalację dźwigów osobowych i schodów ruchomych, budowę dróg kołowych i szynowych, badania rynku itp. Powstał zatem kombinat wielobranżowy o gigantycznym zakresie działania. Spółka o takim statucie staje się niewątpliwie 'towarem handlowym'. I chociaż po ujawnieniu przez KOŁ treści statutu, oraz artykule w 'Rzeczpospolitej' burmistrz oświadczył, że nigdy nie miał zamiaru sprzedawać udziałów w spółce, to sprawa jest podejrzana. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że na jednym z aktów notarialnych o powołaniu spółki jest adnotacja 'obecny tłumacz przysięgły'.

Inetegracyjne Centrum Dydaktyczno-Sportowe (ICDS). Nikt nie neguje konieczności budowy gimnazjum, liceum, basenu, hali sportowej, niech będzie i przy okazji aula. Ale skala i sposób poprowadzenia tej budowy urągają elementarnej wiedzy o prowadzeniu inwestycji. Nie były opracowane założenia wyjściowe (czego oczekujemy), nie był rozpisany konkurs architektoniczny, nie było wyboru najlepszego rozwiązania pod względem funkcjonalnym i finansowym, nie rozważano ewentualności poprowadzenia inwestycji etapowo. Do burmistrza Sokołowskiego przyszedł p. Wrana (projektant) z gotowym rysunkiem ICDS, a z nim Cezary T. cwaniak z wybrzeża. Po krótkiej rozmowie nasi burmistrzowie kupili temat. Projekt był drogi i niefunkcjonalny. Cezary T. dostał bezprzetargowo zlecenie za ok. 30 tys zł za doradztwo (zakwestionowała to kontrola NIK). Podpisano umowę z firmą MITEX, która odbija się nam do tej pory czkawką. Potem okazało się, że doradcą Cezarym T. interesuje się ABW i ma sprawę we Wrocławiu za przekręty przy budowie biblioteki uniwersyteckiej. Wykonawcą jest tam też MITEX. Czy będzie śledztwo w Łomiankach? Nie wiadomo.
Oceniamy, że te same funkcje ICDS-u można było uzyskać taniej o ok. 20 mln zł! Dla przykładu: basen 25 m przy gimnazjum na ul. Conrada w Warszawie kosztował ok. 6 mln zł (nasz 14 mln).
Otwarte pozostaje pytanie, czy Łomiankom potrzebna jest bursa i szkółki sportowe, z których nie korzysta nasza młodzież? Za 20 mln zł, które niepotrzebnie wydano, można było skanalizować dwa duże osiedla w Łomiankach.
Osoby niekompetentne, które ponad dobro ogólne stawiają chęć uzyskania sukcesu za wszelką cenę, cierpiące na megalomanię nie powinny być brane pod uwagę przy ubieganiu się o stanowiska publiczne.
Inne inwestycje. We wspominanej już 'Gazecie Łomiankowskiej' nr 21/2006 burmistrz Sokołowski rozlicza swoje 'osiągnięcia'. Wylicza zbudowane odcinki dróg i chodników, postawione latarnie. Jest to żałosne. Jakie są drogi i chodniki w Łomiankach, każdy widzi. I nie zmieni tego faktu gwałtowne budowanie chodników i sadzenie kwiatków na ul. Warszawskiej.
Burmistrz Sokołowski często posługuje się wizją Łomianek - miasta z osiedlami kilkupiętrowych blokowisk zamieszkałego przez 50 tys. mieszkańców. Nie ma zgody na takie Łomianki!

KOŁ i Komitet Wyborczy 'Potrzeba Zmian' (jak czytamy w jego programie) jest za:
-szybkim odrolnieniem maksymalnej powierzchni terenów rolnych,
-zabudową niską, rezydencjalną.

Zagrożenie powodziowe
Od 6 lat burmistrz zajmuje się kolejnymi wersjami 'drogi po wale'. Pojawiały się koncepcje Sierpa, Łuku, Strzały. Ostatnio obowiązuje nazwa Samorządowa Trasa Nadwiślańska (STN). Tymczasem sprawą najważniejszą dla życia i mienia przynajmniej połowy mieszkańców Łomianek jest konieczność podwyższenia wałów przeciwpowodziowych. W r. 2005 Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie (opowiadając na monity KOŁ) zaproponował partycypację UMiG w Łomiankach w opracowywaniu dokumentacji podwyższenia wałów, co znacznie przyspieszyłoby rozpoczęcie prac. Miało to kosztować 150 tys. zl. Burmistrz zignorował wniosek radnych niezależnych o dotację na ten cel. Dziś mielibyśmy już dokumentację, a w przyszłym roku zaczęłoby się podwyższanie wałów. Pozostała nam kolejna wizja burmistrza - Samorządowa Trasa Nadwiślańska koło za niskiego, zniszczonego walu.

Droga ekspresowa S-7
Przebieg S-7 wzbudza zrozumiałe emocje - głownie wśród tych mieszkańców Dąbrowy, którzy mają domy zbudowane w pobliżu wytyczonej kilkadziesiąt lat temu rezerwy drogowej na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej. Stanowisko KOŁ w sprawie S-7 od 2 lat nie uległo zmianie. Uważamy, że projekty rozwiązań komunikacyjnych Warszawy, wpisujące się w sieć ogólnopolską, wymagają bardzo dużej wiedzy fachowej inżynierów i ekologów. Im pozostawiamy decyzje. Punkt wylotu S-7 z Warszawy (a w konsekwencji jej dalszy przebieg) jest wynikiem ich studiów i opracowań.
Wydarzenia ostatnich miesięcy potwierdziły słuszność i realność naszego stanowiska.
Trasa S-7 m u s i przebiegać przez tereny gminy Łomianki. Samorządy Czosnowa, Legionowa (dwukrotnie), Bielan i Bemowa odpowiedziały negatywnie na zabiegi burmistrza Sokołowskiego o poparcie dla jego koncepcji tzw. Samorządowej Trasy Nadwiślańskiej. Jedyne poparcie Sokołowski uzyskał w Jabłonnie, która liczyła, że budowa STN przyśpieszyłaby budowę mostu i tzw. trasy legionowskiej, która akurat jest Łomiankom najmniej potrzebna.
Stanowisko władz Warszawy jednoznacznie podał do publicznej wiadomości kompetentny jej przedstawiciel w czasie audycji 'Kontrowersje' (TVP3) w dn. 18.10.2006. Warszawa stanowczo jest za tzw. 'trasą mszczonowską' przebiegającą w Łomiankach w starej rezerwie na skraju Puszczy Kampinoskiej. Przypominamy, że Warszawą rządzi PiS. Decyzję o przebiegu S-7 podejmie Wojewoda Mazowiecki. Przypominamy, że wojewoda jest z PiS.
Przy okazji protestów przeciw S-7 (a raczej w celu ich zaognienia) rozsiewane są plotki, że w przypadku budowy S-7 w starej rezerwie będzie budowany trzeci pas i wyburzane domy wzdłuż ul. Kolejowej. Jest to oczywiste kłamstwo, bo co ma ul. Kolejowa do drogi ekspresowej S-7?. Ul. Kolejowa musi być wreszcie zmodernizowana, aby stała się bezpieczna i nie dzieliła Łomianek. Jej modernizacja polegać będzie JEDYNIE na: kładkach, wiaduktach, ekranach i porządnych drogach opaskowych. Plany modernizacyjne mają powstać po ustaleniu przebiegu S-7.

Referendum Przypominamy, że gminne referendum nie ma żadnego znaczenia dla decyzji o wadze państwowej, a takie znaczenie ma przebieg trasy S-7. Ogłoszenie referendum jest zabiegiem przedwyborczym dla zebrania pewnej ilości głosów od mieszkańców Dąbrowy i innych niezorientowanych w całokształcie problemu, oraz odwrócenia uwagi od istotnych zaniedbań i błędów burmistrza w czasie dwóch kadencji. Powtarza się metoda manipulacji opinią publiczną zastosowana przez Sokołowskiego w roku 2002. Przed drugą turą wyborów burmistrz Sokołowski zatrzymał wówczas budowę hipermarketu, a kiedy wygrał je z poparciem całej rzeszy drobnych przedsiębiorców, ponownie ją uruchomił.
Nie ulega wątpliwości, że trasa S-7 będzie zatwierdzona w wersji 'mszczonowskiej', a burmistrz Sokołowski (gdyby wygrał wybory) powie, że przecież się starał. Tak jak powiedział w sprawie hipermarketu: 'to wina Belki, nic nie mogłem zrobić'. Co nie przeszkodziło mu podpisać w roku 2004 skandaliczną umowę z Auchan, w której m. in. zobowiązuje się na życzenie Auchan przeprowadzić potrzebne im inwestycje w Łomiankach. Tak więc uważamy, że całe to referendum to pomijając już kolejną stratę pieniędzy jest tylko stratą czasu.

Kolegium Redakcyjne Biuletynu Komitetu Obywatelskiego Łomianek





KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW www.LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz...

Aby dodać komentarz najpierw ZALOGUJ SIĘ lub ZAŁÓŻ KONTO

Aktualnie jesteś "NIEZALOGOWANY" podaj nick tymczasowy:



Publikacja komentarza oznacza akceptację regulaminu

Czy zapoznałeś się z regulaminem










KONTAKT · ZASADY WSPÓLPRACY · REGULAMIN · COOKIES · # 1
© LOMIANKI.INFO 2006-2019   |   PARTNERZY: Pracownia NAWIAS & Internet Business System   |   Phetrak IT






Helios Travel biuro podróży Łomianki


Szybkie pożyczki Takto Finanse


Pożyczki na raty Ferratum