LOMIANKI.INFO
ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ

niedziela, 25.6.2017


LOMIANKI.INFO

NEWSY - ŁOMIANKI
PRZEGLĄD PRASY

KATALOG FIRM
MAPA ŁOMIANEK
OGŁOSZENIA
INFO-BIZNES
GALERIA

MIESIĘCZNIK .INFO

SONDY - ARCHIWUM
ŁOMIANKI W SIECI
KAMERA INTERNETOWA

Szukaj
w ŁOMIANKI.INFO
Szukaj
FIRMY lub USŁUGI



Moja śmieci historia krótka
2013-10-08

KOMENTARZE: 2

Historia śmieci w okolicy ulicy Dolnej, przy której mieszkam od lat, przypomniała mi się przy okazji mocno przeżywanej w całym kraju tzw. rewolucji śmieciowej. Spróbuję opisać śmieciowe obyczaje moich sąsiadów, by pokazać, jak zmieniły się na przestrzeni ostatniego półwiecza.

Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku ulubionym miejscem wyrzucania śmieci był zryty lejami po bombach lasek na rogu ulicy Dolnej i Wydmowej. Wystarczyło jednak ledwie kilka lat, by leje wypełniły się po brzegi. Usypywanie śmieciowej górki sprawiało pewne trudności, więc zrezygnowano z tej lokalizacji, po drugiej stronie ulicy też były całkiem duże leje. I teraz tam, wózkami, taczkami, furmankami zwożono z całej okolicy wszystkie domowe pozostałości. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że wyrzucano w tamtych czasach głównie to, co dzisiaj podlega segregacji do ponownego wykorzystania, bo odpadki ulegające szybkiemu rozkładowi, czyli np. resztki jedzenia, obierki itp. kompostowano we własnym zakresie, by uzyskać nawóz przydatny w przydomowych ogródkach.

Proceder wypełniania lejów trwał w zasadzie do lat siedemdziesiątych, kiedy to powstało lokalne wysypisko przy Brukowej (tam, gdzie teraz jest supermarket). Wyrzucanie śmieci do wszelkich możliwych dołków i lasków przestało być opłacalne. Jednak nie dla wszystkich, bo doły przy Dolnej miały pewną zachęcającą dla lokalnych śmieciuchów cechę – cały czas były! Co prawda leje po bombach dawno już zostały zapełnione, ale powstawały nowe doły, bo piach z tego miejsca świetnie nadawał się do celów budowlanych. I tak trwała rywalizacja pomiędzy tymi co kopią a tymi, co zasypują śmieciami. Pojedynek nie został rozstrzygnięty, bowiem lokalna władza, intensywnie molestowana przez mieszkańców, postanowiła sprawę rozwiązać. U wylotu ulicy Wąskiej postawiono wielki kontener, wychodząc z logicznego założenia, że skoro ludzie muszą wyrzucać śmieci w tym miejscu to lepiej od razu do kontenera. I wtedy dopiero się zaczęło! W ciągu kilku dni kontenera nie było widać, tak wielka urosła góra śmieci. Przywożono je nawet ciężarówkami z sąsiednich gmin. Okolicznych mieszkańców omal szlag nie trafił. Po protestach kontener przeniesiono na Wydmową... Po dwóch tygodniach spłoną.

Władze gminy nie dały za wygraną. Postawiono trzy pojemniki do segregacji. Każdy miał inne przeznaczenie i odpowiedni otwór do wrzucania szkła, plastiku i papieru. Pojemniki stały dokładnie na przeciwko moich okien, więc miałem okazję dogłębnie poznać stosunek moich ziomków do tzw. segregacji śmieci w latach dziewięćdziesiątych. Konstruktor pojemników zapewne bardzo by się zdziwił, co można wsadzić w otwór o średnicy kilkunastu centymetrów. Oczywiście rzadko kto wrzucał śmiecie zgodnie z przeznaczeniem. Decydujące było, co, gdzie da się wcisnąć. Czas temu poświęcony nie odgrywał na razie roli. Po kilku tygodniach wciskanie się znudziło i po prostu stawiano całe worki śmieci obok. Na efekty nie trzeba było czekać. Psy, wiatr i cała okolica była gruntownie zaśmiecona. Dalej było jak zwykle – protesty mieszkańców i władza pojemniki zabrała. Ciekawe, że jeszcze przez kilka miesięcy po zabraniu pojemników do segregacji stawiano w ich miejscu wory śmieci. Na moje grzeczne pytanie, dlaczego to robią, pojemników już przecież od dawna nie ma, padała inteligentna odpowiedź: ale były!

Przez kilka lat był „spokój”, pojemników na odpadki nie było, czyli śmiecie walały się wszędzie. Zirytowane władze w całej gminie rozstawiły małe uliczne pojemniki na drobne odpadki. Były nawet dość ładne, ale miały jedną wielką wadę: wykonane były z dość cienkiej blachy, co stało się wystarczającą zachętą dla przechodzących, by je kopnąć. Z czasem zmieniono je na betonowe o konstrukcji tak solidnej, że każda próba kopnięcia, czy nawet ruszenia z miejsca skazana była na porażkę. Stoją cały czas i… służą jako małe, podręczne wysypiska śmieci. Niektórzy, systematycznie o tej samej porze dnia zatrzymują samochód, wysiadają i wyrzucają reklamówkę wypełnioną śmieciami. Miałem nawet zamiar wyjść, by zwrócić uwagę, ale się rozmyśliłem, bo z całą pewnością śmiecie wylądowały by w najbliższych krzakach. A tak, dzięki solidnej pracy fi rmy, która kosze opróżnia trafi ą przynajmniej tam, gdzie ich miejsce. Niewiele się zmieniły przez te przeszło pięćdziesiąt lat nasze śmieciowe obyczaje, co najlepiej widać na mniej uczęszczanych uliczkach „ukwiecanych” workami odpadków. Dobrze to „śmieciowej rewolucji” nie wróży. Warto zastanowić się dlaczego? W całym kraju, nie tylko w naszej gminie, władze skupiły się w zasadzie wyłącznie na organizacyjnej stronie śmieciowych zmian. Zupełnie chyba zapominając o tym, że ich głównym celem jest zmiana naszego stosunku do śmieci. Segregacja to tylko metoda, najważniejsze jest byśmy wreszcie zaczęli myśleć, co i gdzie wyrzucamy, i jakie będą tego konsekwencje dla nas i przyszłych pokoleń.

Andrzej Kaliński





KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW www.LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.
NIEZALOGOWANY: #pytanie do autora. IP: 5.184.98.*
2013-10-12, 15:26    
Wszystko prawda, tylko kto ma zmienić ten nasz stosunek do śmieci i segregacji, i jakimi metodami? Szkoła - tak,ale w odniesieniu do dzieci. A co z resztą, z dorosłymi?
NIEZALOGOWANY: #K.K. IP: 83.162.18.*
2013-10-12, 16:21    
Nie jestem autorem ale moim zdaniem powinien się tym zajmować wydział promocji w Urzędzie.
Promocja to nie tylko "propaganda" na łamach Gazety Łomiankowskiej, ale też, a może przede wszystkim, promocja społecznie porządnych zachowań, czyli edukacja.
Obecnie jesteśmy faszerowani martyrologią i powtórkami zdjęć rozkopanych ulic. Gazety Łomiankowskiej nie da się czytać, zupełnie bezwartościowe informacje.

Podobne zarzuty można mieć w stosunku do Info? Tu sytuacja jest jednak lepsza. Ukazują się artykuły o wartościowych inicjatywach (jak np. budżet obywatelski) czy wywiady z ciekawymi mieszkańcami Łomianek. Zresztą to prywatna gazeta i właściciel nie czerpie z pieniędzy publicznych, więc ma prawo do pisania o czym ma chęć.
Dodaj komentarz...

Aby dodać komentarz najpierw ZALOGUJ SIĘ lub ZAŁÓŻ KONTO

Aktualnie jesteś "NIEZALOGOWANY" podaj nick tymczasowy:



Publikacja komentarza oznacza akceptację regulaminu

Czy zapoznałeś się z regulaminem




KONTAKT · ZASADY WSPÓLPRACY · REGULAMIN · COOKIES · # 2
© LOMIANKI.INFO 2006-2013   |   PARTNERZY: Pracownia NAWIAS & Internet Business System   |   Phetrak IT






Helios Travel biuro podróży Łomianki


Szybkie pożyczki Takto Finanse


Pożyczki na raty Ferratum