VAT (10.2009) Kontrowersje przy rozliczaniu faktury korygującej
Nowelizacja ustawy o VAT uzależniła od 1 grudnia 2008 r. dokonanie korekty podatku należnego VAT od dwóch elementów, a mianowicie:
- od daty otrzymania faktury korygującej przez nabywcę oraz
- od daty otrzymania potwierdzenia przez sprzedawcę że kontrahent otrzymał tę fakturę korygującą.
Już od początku wejścia tego przepisu w życie budził on kontrowersje nie tylko wśród podatników, ale również wśród ekspertów a także sądów. Poprzedni przepis mówiący jedynie o tym, że podatnik wystawiający fakturę korygującą może ją ująć w ewidencji w momencie, gdy posiada potwierdzenie jej odbioru przez kontrahenta - był uznany przez Trybunał Konstytucyjny za przepis niezgodny z konstytucją (wyroku z 11 grudnia 2007 r. Nr sygn. 156/11/A/2007). Nowy przepis - znacznie bardziej ograniczający podatnika, budzi nadal wątpliwości i nadal jest niezgodny z prawem unijnym, bowiem firma, która z przyczyn od siebie niezależnych nie może otrzymać potwierdzenia odbioru przez kontrahenta faktury korygującej, zostaje całkowicie pozbawiona prawa do obniżenia podatku należnego.
Jednak, tak jak wcześniej, tak i teraz sądy różnie interpretują nowy przepis. Oto przykłady:
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. III SA/Wa 742/09) 30 września br. orzekł, że przepis uzależniający uwzględnienie faktury korygującej od potwierdzenia jej odbioru przez kontrahenta jest niezgodny z prawem UE (chodzi o art. 29 ust. 4a ustawy o VAT, który obowiązuje od 1 grudnia 2008 r. Wynika z niego, że gdy podstawa opodatkowania ulega zmniejszeniu, to wystawca faktury korygującej nie może jej rozliczyć, dopóki kontrahent nie potwierdzi jej odbioru.)
Sprawa była wynikiem wniosku o interpretację. Wystąpiła z nim firma Ruukki sp. z o.o. Wskazała, że co prawda sporny przepis sformułowany został jasno, ale jest sprzeczny z dyrektywą w sprawie VAT. Spółka wyjaśniła, że w ciągu roku wystawia kilka tysięcy faktur i część wymaga skorygowania. Zdarza się, że nie ze swojej winy nie może uzyskać od kontrahenta potwierdzenia odbioru (np. ze względu na likwidację firmy lub zmianę jej adresu.) Zdaniem spółki w takiej sytuacji nie może być pozbawiona prawa do obniżenia VAT wynikającego z faktury korygującej. Jest to bowiem sprzeczne z podstawową regułą VAT: zasadą neutralności i proporcjonalności.
Z tym stanowiskiem nie zgodziła się Izba Skarbowa w Warszawie. Sąd przyznał jednak rację spółce. Uznał, że sporny przepis jest sprzeczny z zasadą proporcjonalności i neutralności. Wyjaśnił, że trzeba na nią patrzeć z punktu widzenia podatnika, a nie fiskusa. Sąd podkreślił, że Polska nie może wprowadzać dowolnych nowych obowiązków, argumentując to koniecznością zapobiegania oszustwom.
A oto inny wyrok, tym razem w takiej samej sprawie wypowiedział się 9 września 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (sygn. akt I SA/Po 632/09) - uznał, że podatnik może rozliczyć fakturę korygującą, dopiero gdy kontrahent potwierdzi, że ją otrzymał, ponadto uznał, że obowiązujące od 1 grudnia 2008 r. przepisy są zgodne z prawem unijnym, podatnicy więc nie mogą odmówić stosowania ustawy o VAT.
Myślę, że jeszcze nie raz sądy będą się wypowiadać w tej sprawie, albowiem przepis ten narusza jedną z naczelnych zasad wspólnego systemu VAT, a mianowicie zasadę neutralności, na którą wielokrotnie powoływał się ETS (Europejski Trybunał Sprawiedliwości). No, ale co ma robić podatnik, jak ma postępować. Najlepszym wyjściem byłoby nie wystawianie faktur korygujących. Z doświadczenia jednak wiemy, że to czasami jest niemożliwe. Pozostaje więc jedynie wiara w uczciwość kontrahentów, no i ... jasność umysłów zarówno urzędników fiskusa jak i sądów.
Zapraszamy do archiwum
2009-10-17
|