LOMIANKI.INFO
ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ

wtorek, 19.6.2018


LOMIANKI.INFO

NEWSY - ŁOMIANKI
PRZEGLĄD PRASY

KATALOG FIRM
MAPA ŁOMIANEK
OGŁOSZENIA
INFO-BIZNES
GALERIA

MIESIĘCZNIK .INFO

SONDY - ARCHIWUM
ŁOMIANKI W SIECI
KAMERA INTERNETOWA

Szukaj
w ŁOMIANKI.INFO
Szukaj
FIRMY lub USŁUGI



Jak łatwo wprowadzić w błąd...
2009-02-01

KOMENTARZE: 0

Trudno nie skomentować artykułu pt. „Zasada to, czy wyjątek?...” z 26 numeru „Gazety Łomiankowskiej” z ubiegłego roku. Jak zwykle – są co najmniej dwie racje, ale nie ma żadnej alternatywy. Prawo przewozowe, ubezpieczeniowe, drogowe nie pozwala na interpretację przepisów w sposób dogodny dla żadnej ze stron. Jest, jak jest, tak ma być i kropka.

Fakt – reguły przeważnie denerwują tych, których dotyczą, nie daje to nikomu jednak prawa do ich nieprzestrzegania. Fakty, które Autorka opisuje w artykule, świadczą na niekorzyść kierowców Spółki „KMŁ”, ale z zupełnie innego powodu, niż to się na pozór wydaje. Żaden kierowca autobusu, nie tylko pracownik „KMŁ”, nie ma prawa zatrzymywania się pomiędzy wyznaczonymi do tego celu miejscami, zatem każde, udowodnione doniesienie o otwieraniu drzwi i wpuszczaniu do autobusu pasażerów w nie oznakowanych miejscach powinno skutkować karą porządkową, a przy tzw. recydywie nawet zwolnieniem z pracy.

Nawiasem mówiąc, kodeks drogowy zabrania wsiadania lub wysiadania z jakiegokolwiek pojazdu na skrzyżowaniach, czy podczas jego postoju pod światłami. Takie zachowanie kierowcy autobusu – jako ewidentne łamanie przepisów – naraża każdego przewoźnika, na surowe kary finansowe ze strony Inspekcji Transportu Drogowego na przykład. Dobre serce i życzliwość kierowcy nie mają w tym przypadku żadnego znaczenia. Podobnie rzecz się ma z kilkakrotnie omawianą w artykule kwestią pętli autobusowych. Pętla autobusowa nie jest przystankiem autobusowym, jest miejscem postoju pojazdu, miejscem w którym kierowca wykonuje najczęściej manewr zawracania, a także wypełnia obowiązkową dokumentację, dotyczącą przebiegu swojej służby. Postój na pętli jest też, a właściwie – przede wszystkim - obowiązkowym czasem odpoczynku kierowcy, nie jest wymysłem przewoźnika, ale wynika wprost z przepisów ustawy o czasie pracy kierowców. Rozkłady jazdy muszą uwzględniać takie przerwy w prowadzeniu pojazdu. Autorka zastanawia się także, dlaczego czasem na pętli stoi kilka autobusów jednocześnie? Otóż dlatego, że z bazy wyrusza co kilkanaście minut kilka pojazdów, których zadaniem jest uzupełnienie podstawowej służby w godzinach szczytu komunikacyjnego, na pętlę zjeżdżają więc jeden po drugim, a czasem jednocześnie - jeżeli któryś utkwi w korku! Czas trwania odpoczynku kierowców jest jednak różny, nie wyruszają z pętli jednocześnie. Niektórzy kierowcy, chcąc okazać pasażerom życzliwość, pozwalają na przebywanie wewnątrz pojazdu na pętli. To też błąd, bo ubezpieczenie OC – w razie jakiegoś wypadku – nie obejmuje postoju na pętli. Wypadek na pętli staje się niejako zdarzeniem „cywilnym”, nie „służbowym”. W takim przypadku konsekwencje ponosi kierowca osobiście, łamiąc jeden z podstawowych przepisów kodeksu pracy (a konkretnie art. 100k.p.), a z nim „KMŁ”, która z kolei zgodnie z art. 120 kodeksu pracy, jest zobowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej przez pracownika osobie trzeciej. Identycznie przedstawia się sprawa autobusu – widma, który nie zabiera pasażerów, bo np. zjeżdża do bazy. Rozkłady jazdy są zatwierdzane przez właściwy dla danych przewozów organ. Kierowca nie może wziąć autobusu pod pachę i zanieść na miejsce jego odpoczynku. Kierowca autobusu, jak każdy inny kierowca, musi doprowadzić pojazd do garażu, lub parkingu! Ale kurs już się zakończył, ubezpieczenie też nie działa, biletów sprzedawać już mu nie wolno. Jest tylko jeden wyjątek od tej zasady: jeżeli w autobusie, który teoretycznie zakończył służbę, znajduje się choćby jeden pasażer, który wcześniej dokonał zakupu biletu, ale się (na przykład) zagapił i nie wysiadł, gdzie powinien, to kierowca, mimo, że powinien już zjechać do bazy, ma obowiązek dowieźć pasażera nawet do ostatniego przystanku linii. Wtedy dopiero zakończy się jego służba. Kolejnych osób już mu jednak zabierać nie wolno. Może się też zdarzyć, że w normalnych godzinach autobus się zepsuje, czy ktokolwiek chciałby jechać w niesprawnym? Chyba jednak nikt, a zresztą – tego też nie wolno, więc nie ma o czym mówić. Dyspozytor musi, najszybciej jak to możliwe, wysłać pojazd zastępczy. Ze zdziwieniem czytamy, cytuję: „jeśli Ł-ka pracuje w ruchu ciągłym (świątek, piątek i niedziela) to praca JEJ i W NIEJ ma charakter służby – jak pogotowie, straż pożarna i.t.p.”. Tak, Ł-ka ma charakter służby, ale jednak nie dokładnie takiej, jak przytoczone wyżej. Ł-ka nie przyjeżdża na każde wezwanie, jeszcze nie dzisiaj, być może w przyszłości i to się zmieni, ale tymczasem – niestety, nie! Ł-ka ma stały, choć nie zawsze ściśle realizowany (z przyczyn niezależnych od „KMŁ”) rozkład jazdy.

Rzec można, że w całej rozciągłości zgadzamy się z opinią Autorki artykułu w kwestii wygody korzystania z istniejących przystanków. Wysokie krawężniki, dziury w drogach, których pod kałużą w żaden sposób wypatrzeć nie można, łatwo natomiast uszkodzić kończynę, brak wiat przystankowych w wielu miejscach wyznaczonych – są uciążliwe dla wszystkich pasażerów! Spółka jednakże nie jest ani właścicielem, ani zarządcą dróg i musi korzystać z tego, co jest i jakie jest. Pod wiatę przystankową tylko Zarząd Dróg może wyznaczyć i przystosować odpowiednie miejsce – o ile jest to możliwe, oczywiście. A nie jest możliwe w każdym miejscu, zaś gmina Łomianki to nie tylko miasto, ale także obszar wiejski, drogi i pobocza pozostawiają wiele do życzenia.

Z przyjemnością konstatujemy natomiast uwagę na temat czystości w autobusach Spółki. Na marginesie – owa czystość, to ogromny wysiłek pracowników sprzątających autobusy. Spółka nie posiada myjni z prawdziwego zdarzenia, mycie i sprzątanie odbywa się w myjni na świeżym powietrzu, ręcznie, co zwłaszcza w trudnych, jesienno-zimowych warunkach atmosferycznych stanowi nie lada wyzwanie dla służb porządkowych.

Tak, ceny biletów zostały podwyższone, w stosunku do obowiązujących od 2001 roku, o około 16%, a trasa w obszarze Warszawy skrócona o jeden przystanek. W tym czasie przeciętna płaca w kraju wzrosła z około 2060zł do 2950zł, czyli o 43%. Ceny paliw w tym samym czasie podniesiono kilkakrotnie. Może więc jednak ta podwyżka cen biletów nie powinna być aż tak szokująca dla pasażerów?

Wiele uwag w artykule jest cennych, na przykład na temat trudności z wsiadaniem i wysiadaniem osób starszych lub wiozących dzieci w wózkach. Byłoby znakomicie, gdyby cały tabor Spółki był niskopodłogowy, ale to nie jest na razie możliwe z przyczyn obiektywnych.
A zajezdnia, o którą Autorka artykułu pyta, jest – w Kiełpinie, przy ul. Rolniczej 248. Od samego początku istnienia komunikacji miejskiej w Łomiankach.

Prezes KMŁ, Tadeusz Kordek
Gazeta Łomiankowska nr 2/2009





KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW www.LOMIANKI.INFO
Komentarze zamieszczane na portalu są opinią użytkowników.

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz...

Aby dodać komentarz najpierw ZALOGUJ SIĘ lub ZAŁÓŻ KONTO

Aktualnie jesteś "NIEZALOGOWANY" podaj nick tymczasowy:



Publikacja komentarza oznacza akceptację regulaminu

Czy zapoznałeś się z regulaminem




KONTAKT · ZASADY WSPÓLPRACY · REGULAMIN · COOKIES · # 1
© LOMIANKI.INFO 2006-2013   |   PARTNERZY: Pracownia NAWIAS & Internet Business System   |   Phetrak IT






Helios Travel biuro podróży Łomianki


Szybkie pożyczki Takto Finanse


Pożyczki na raty Ferratum